Czy piwo jest zdrowe ?

czy piwo jest zdrowe

Tegoroczne lato było wyjątkowo upalne. W te gorące dni pijemy zazwyczaj większe ilości płynów, niektórzy piją piwo. Czy gasząc pragnienie piwem zachowujemy się rozsądnie ? Czy piwo w ogóle jest zdrowe dla ludzkiego organizmu ?

Piwo jest uważane za napój orzeżwiający, otrzymywany na drodze fermentacji alkoholowej. A z alkoholem spożywanym nawet w małych ilościach, tak jak to ma miejsce w przypadku piwa, nie ma żartów. Nawet te nieduże ilości alkoholu negatywnie wpływają na nasz układ nerwowy. Sporo osób niestety uzależnia się od piwa, z czasem doprowadzając do życiowych niepowodzeń i tragedii. Często zaczyna się od jednego piwka dziennie, z biegiem czasu sięganie po alkohol nasila się. Osoba pijąca często czerpie z tego przyjemność i zatraca się aż do upojenia alkoholowego.  Przypominam, że typowe objawy alkoholizmu to częste sięganie po alkohol, picie w sytuacjach, które mogą być niebezpieczne, np. podczas prowadzenia samochodu lub w pracy.
To tyle o grożącym alkoholiżmie, w przypadku zbyt częstego i nadmiernego spożywania piwa.

Z drugiej strony trzeba zdać sobie sprawę, że piwo jest najstarszym napojem człowieka, cenionym w świecie od kilku tysięcy lat. Dokładnie nie wiadomo, kiedy wynaleziono piwo. Najstarsze informacje mówiące o produkcji piwa pochodzą z VII wieku p.n.e. Mowa tu o Mezopotamii.
Produkcja piwa w Polsce również ma bogate tradycje. Ten złocisty napój z pianką  cieszył się dużą popularnością już za czasów pierwszych Piastów, czyli od IX wieku.

Także i dziś, we współczesnej Polsce piwo cieszy się dużą popularnością, a jego spożycie w ostatnim dwudziestoleciu wzrosło o ponad 100%. Jeśli na początku lat 90-tych poprzedniego wieku spożycie piwa na statystycznego Polaka wynosiło ok. 40 l w ciągu roku, to obecnie wynosi ono ponad 90 l. Pod względem rocznego spożycia piwa na głowę mieszkańca, Polska zajmuje wysoką piątą pozycję w Europie (wg www. brewersofuerope.org ).
Dlaczego, pomimo zagrożeń uzależnienia się od alkoholu, rośnie spożycie piwa w Polsce i na świecie ?
Otóż, oprócz niewątpliwych walorów smakowych i zdolności gaszenia pragnienia, piwo posiada cenne wartości odżywcze, dietetyczne a nawet lecznicze.
Ten alkoholowy napój jest cennym żródłem aminokwasów, witamin z grupy B: B1, B2, B6, oraz witaminy: A, C, D, E, H, PP, kwasu foliowego. Trzeba też pamiętać, że zawarta w chmielu (który jest dodatkiem do piwa), lupulina ma działanie uspokajające, nasenne. Ponadto  znajdujące się chmielu kwasy mają pozytywny wpływ w leczeniu cukrzycy, niektórych nowotworów, a nawet zwykłych stanów zapalnych. Mowa tu jest oczywiście o umiarkowanym spożywaniu piwa. Jeszcze inną zaletą piwa, ale tylko niepasteryzowanego jest jego probiotyczne działanie. Spożywając w umiarkowanych ilościach piwo niepasteryzowane, dostarczamy naszym jelitom dobroczynne, żywe kultury bakterii. Poprawiamy w ten sposób, nie tylko stan naszego przewodu pokarmowego ale i całego organizmu. Piwa niepasteryzowane poza tym mają o wiele lepsze walory smakowe i odżywcze, niż te pasteryzowane.
Pamiętam, jak w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku, piwa niepasteryzowane dominowały na polskim rynku, a w szczególnie w produkcji nieistniejącego już Browaru Piastowskiego we Wrocławiu, w którym przepracowałem na stanowisku mistrza piwowara i słodownika prawie 20 lat.

Browar Piastowski

Powszechnie uważa się, że piwo usprawnia pracę nerek, wspomaga oczyszczanie organizmu, pomaga w trawieniu tłustych potraw.
Niestety, spożywanie piwa, zwłaszcza w dużych ilościach może przynieść naszemu organizmowi wiele szkód. O uzależnieniu alkoholowym już wspomniałem. Inną kwestią jest negatywny wpływ piwa na nasz układ pokarmowy. Kiedy pijemy regularnie piwo mocno obciążamy wątrobę. Alkohol niszczy komórki tego organu. Faktem jest, że mogą się one regenerować, jednak nie działają już tak sprawnie jak wcześniej. Również żołądek, dwunastnica oraz przełyk nie przepadają za ciągłym i nieumiarkowanym piciem piwa. Alkohol oraz sfermentowany słód jęczmienny (podstawowy surowiec przy produkcji piwa) pobudzają żołądek do wytwarzania kwasu solnego. Taki stan niepotrzebnie podrażnia nadżerki i owrzodzenia, przyczyniając się do zaostrzenia choroby i bolesnych dolegliwości. Od wielu lat mam problemy z przewodem pokarmowym, cierpię na refluks żołądkowo – przełykowy i wiem, że lekarze odradzają picie piwa w tego rodzaju schorzeniach. Zresztą problemy z refluksem, zgagą ma co raz więcej osób i dlatego odradzałbym im picie piwa w dużych ilościach.
Następna sprawa dotyczy nerek. W minimalnych ilościach piwo ma korzystny wpływ na nerki, przede wszystkim działa moczopędnie, oczyszczająco. Jednak nie zawsze ma ono dobroczynny wpływ na te organy ludzkiego ciała. Na przykład w sytuacji szczawianowej kamicy nerek piwo nie pomoże, lecz jeszcze bardziej zaszkodzi.  Piwo w tym przypadku przyczynia się do tworzenia kamieni. Jak więc widać domowe kuracje piwem, bez konsultacji lekarskich, mogą bardziej zaszkodzić niż pomóc. Niekorzystne jest też picie piwa u osób ze skłonnością do choroby zwanej dną moczanową. Dzieje się tak na skutek związków purynowych, które licznie występują w piwie.
Również, aby zadbać o swój układ krążenia i serce, powinniśmy mocno ograniczyć spożywanie złocistego napoju. Już dwie butelki piwa dziennie niekorzystnie wpływają na ciśnienie krwi. Piwo przyczynia się do występowania skoków ciśnienia, co z czasem może rozwinąć się w nadciśnienie tętnicze. Potrzeba paru dni, aby po wypiciu piwa ciśnienie krwi się ustabilizowało. Stwierdzono też, że picie piwa przyczynia się do zwiększonej ilości wypalonych papierosów. Pod wpływem częstego picia tego napoju powstaje tzw. mięsień (brzuszek) piwny, co niewątpliwie nie dodaje uroku żadnemu mężczyżnie czy też kobiecie. Mięsień piwny jest niczym innym jak tkanką tłuszczową. Ten tłuszcz odkładający się w rejonie brzucha przyczynia się do wystąpienia wielu chorób, między innymi miażdżycy i cukrzycy.
Na koniec zostawiłem jeszcze jedną wadę piwa. Chodzi tu o osłabienie wydolności organizmu, a także problemy z erekcją. Zawarty w piwie alkohol niekorzystnie wpływa na układ krążenia, który jest niezwykle ważny w tej sferze. Piwo powoduje także zaburzenia w gospodarce hormonalnej, obniża bowiem poziom testosteronu.  Złocisty napój zawiera także estrogeny pochodzenia roślinnego (żeńskie hormony), co dodatkowo potęguje jego negatywny wpływ na seks.

zdrowe piwo z Browaru Piastowskiego

Czy wobec przytoczonych powyżej faktów, można pić piwo, czy piwo jest zdrowe dla ludzkiego organizmu?
Ja uważam, że ten najstarszy napój świata, mimo wszystko ma korzystny wpływ na nasz organizm. Piwo jest zdrowe, ale razu dodam, że spożywane w umiarkowanych ilościach.
Pewnie zadasz mi pytanie, jakie to mają być ilości ? Ile piwa można dziennie wypić ?
Najlepiej to określił Ojciec Grande. Ten znany zakonnik, dietetyk, autor poradników zdrowotnych, którego miałem okazję osobiście poznać, uważał, że piwa nie wolno więcej wypić niż 1 szklankę.  A oto pełna wypowiedż  Ojca Grande na temat piwa: “Szklanka piwa dorosłemu pomoże. Zawarte w niej goryczki chmielowe regulują trawienie, a wyciąg z jęczmienia łagodzi śluzówkę. Piwo czyści pęcherz, moczowody i zapewnia spokojny sen. Tego piwa nie wolno nam wypić więcej niż szklankę. Inaczej wpadniemy w alkoholizm. Piwa powinni też unikać chorzy na nerki i zapalenie wątroby albo trzustki”.

W te upalne dni, jak również w ciągu całego roku życzę wszystkim samych przyjemności ze spożywania ulubionego piwa. Pamiętajmy jednak, o umiarze w piciu tego złocistego napoju z pianką.

Dla koneserów, pasjonatów, zajmujących się birofilistyką mam do zaoferowania pozostałości z mojej kolekcji szklanek, kufli i innych przedmiotów związanych z birofilistyką – kliknij i sprawdż

piwne akcesoria

 

Żródło:
Kronika Browaru Piastowskiego
Czasopismo CKM
Gazeta Wrocławska

Comments are closed.